Bebeto

Data urodzenia: 16 Luty, 1964
Narodowość: Brazylijczyk
Zawodnik Deportivo: 1992 – 1996
Transfer: około €1,9 million w 1992 z Vasco da Gama
Kluby: Sevilla, Flamengo, Deportivo (1992-1996), Vasco da Gama (1989-1992), Flamengo (1982-1989)
Sprzedany: $2,5 million (1996, do Flamengo)
Wzrost: 174 cm
Waga: 64 kg
Pozycja: Napastnik

Brazylijski napastnik Bebeto był pierwszym zawodnikiem, Deportivo który został królem strzelców w Primera División i do dziś jest postrzegany jako legenda w La Corunii. Jego przyjście, wraz z Mauro Silvą w tym samym roku, rozpoczęło erę Superdepor i było pierwszym rokiem w którym Deportivo zaczęło być liczącym się klubem w hiszpańskiej lidze.

Gdy przychodził do Deportivo miał 28 lat i były wątpliwości czy zdoła pokazać swoją wartość w Europie. Był królem strzelców w Brazylii i członkiem reprezentacji Brazylii na mistrzostwach Świata we Włoszech w 2000 roku. Bogusia Dortmund była także poważnie zainteresowana nim, ale rezultacie Bebeto zdecydował się na grę w Hiszpanii. Głównym powodem było to, że jeden z jego dziadków pochodził z Galicji, a on sam nie chciał być postrzegany jako obcokrajowiec.

To mogły być cztery sezony pełne sukcesów dla tego szybkiego napastnika. W pierwszym sezonie 1992/1993 strzelił 29 bramek w 37 meczach i został królem strzelców Primera División. Klub Deportivo zaskoczył całą Hiszpanię utrzymując się blisko najwyższej pozycji i kończąc rozgrywki na trzecim miejscu.

Sezon później, Bebeto doświadczył największego rozczarowania w swojej karierze, gdy Deportivo spadło z do Secunda Division po nie wykorzystanym przez Djukicia rzucie karnym w ostatniej minucie. Bebeto miał wykonywać rzut karny, ale nie odważył się.

Ale smutek i szczęście nastąpiły szybko po sobie, gdy to już dwa miesiące później wygrał wraz z reprezentacją Brazylii mistrzostwo świata w 1994. Bebeto stworzy niesamowity duet z Romario, grając w siedmiu meczach i strzelając 3 bramki. W tym czasie Deportivo posiadało, aż dwóch mistrzów świata w składzie w osobach Bebeto i Mauro Silvy. Bebeto rozpoczął swoją karierę, jako reprezentant Brazylii w 1984 i nawet jeszcze w wieku 34 lat był reprezentantem na mistrzostwach świata w 1998 roku.

Deportivo wygrało swoje pierwsze trofeum w historii klubu w 1995 gdy w finale rozgrywek o Puchar Króla (Copa Del Rey) w legendarnym (odwlekanym) maczu przeciwko Valencii. Bebeto nie strzelił bramki w finale, ale znowu był kluczowym zawodnikiem zespołu w tym sezonie. W tym samy roku strzelił niesamowitą liczbę 5 bramek w meczu przeciw Albacete (5-0) na stadionie El Riazor. Taka sytuacja w Primera Division, nie zdarzyła się od sezonu 1978/1979, gdy król strzelców tegoż sezonu Alonso strzelił również 5 bramek dla Realu Zaragoza.

Sensacją było też to, że 4 ze swoich bramek w tym meczu Bebeto strzelił w ciągu 7 ostatnich minut meczu. To był bardzo produktywny tydzień dla Bebeto, gdyż trzy dni wcześniej strzelił on 3 bramki podczas meczu w rozgrywkach Pucharu UEFA z Apoel Nicosia wygranym 8-0.

Ale w wieku 32 lat w 1996, brazylijski napastnik zdecydował, że “nadszedł moment powrotu do domu”. Jednym z powodów były jego nie najlepsze relacje z ówczesnym trenerem Toshack’iem, który zastępował go przy każdej okazji, kim innym na boisku. Miał kontrakt z Deportivo ważny do 30 czerwca 1997 roku, ale kontrakt zawierał także klauzulę mówiącą, że może opuścić klub, jeżeli jakiś brazylijski klub zapłaci za niego 2,5 miliona dolarów, lub hiszpański 3 miliony dolarów. Zainteresowane były Valencia i Vasco da Gama, w końcu podpisał kontrakt z Flamenco. Strzelił 86 bramek w 131 meczach dla Deportivo w ciągu czterech sezonów, rekord i skuteczność, która nie została pobita do tej pory w klubie. Jak stwierdził jego misja w Deportivo się zakończyła i chciał zdobyć następny tytuł z Flamenco. „Ale La Coruna zawsze będzie moim drugim domem”.

W lecie 1997 był blisko powrotu do Deportivo, ale negocjacje upadły, mimo że Bebeto już wtedy wrócił do Hiszpanii. Został sprzedany w sezonie 1996/1997 do Sewilli za 4 miliony dolarów.

Cztery lata po odejściu z Deportivo stwierdził, że jego największym błędem w karierze było właśnie odejście z Deportivo. Jego żona Denise wspominała, że Bebeto zawsze żałował opuszczenia La Coruni i dlatego zaraz po zakończeniu kariery rodzina przeniosła się tam. „Tam był traktowany z szacunkiem i uprzejmością, jakiej nie doznał nigdzie indziej”, – stwierdziła.

Napisz odpowiedź