Przed meczem Deportivo – Real Murcia

Przed meczem Deportivo - Real MurciaPrzed Fernando Vázquezem i jego podopiecznymi kolejny ligowy sprawdzian. W niedzielne południe na El Riazor Deportivo podejmie Real Murcię – zespół, który ma o wiele mniejsze problemy kadrowe od Galicyjczyków, ale zajmuje niższą lokatę w tabeli. 

 

Trener piłkarzy z Murcji, Julio Velazquez, nie miał od początku sezonu takich problemów, jak jego odpowiednik w Depor. Kadra jest wyrównana, a od pierwszej kolejki nie ma znaczących rotacji w składzie spowodowanych ruchami kadrowymi. Zespół został dobrze wzmocniony w letnim okienku transferowym i nowo przybyli zawodnicy zdążyli już ograć się z pozostałą częścią drużyny.

W poprzedniej serii gier Murcia tylko zremisowała u siebie z przeciętną Ponferradiną 2:2. Mało tego, musiała dwukrotnie odrabiać straty. Ostatecznie jeden punkt uratowali dwaj piłkarze, którzy od początku sezonu wyrastają na pierwszoplanowe postacie, nie tylko w klubie, ale też w lidze. Hiszpański napastnik Kike jako pierwszy (z Murcii) wpisał się na listę strzelców wykorzystując rzut karny, potem decydujące trafienie zdobył Argentyńczyk José Acciari. Obaj panowie strzelili już w bieżących rozgrywkach 6 bramek, z czego aż 4 są autorstwa Kike, który aktualnie przewodzi w klasyfikacji strzeleckiej.

Z resztą Kike to rasowy napastnik. Jego statystyki wyglądają okazale, a on sam występował kiedyś w reprezentacji U-20 swojego kraju, gdzie w 5 spotkaniach zdobył 2 gole. Teraz ma 24 lata, więc można się spodziewać, iż już w zimowym okienku transferowym jego nazwisko będzie widniało w notesach skautów z La Liga.

A co słychać w obozie Depor? Jak na razie wygląda nieźle! Piłkarze wreszcie się przełamali i zdecydowanie przewyższyli swojego przeciwnika tydzień temu, na dodatek w klubie dokonano wzmocnień. W Galicji już kochają Borję Bastóna, a do zespołu powraca inny ulubieniec, utytułowany Carlos Marchana. Morale zespołu również wyglądają na wysokie zarówno na boisku, jak i poza nim. W środę cała kadra zebrała się, aby wspólnie spędzić czas integrując się i podjadając smakołyki z grilla. Podczas spotkania, z kolegami pożegnał się Ayoze, który opuszcza Deportivo. Wygląda więc na to, iż po wielu problemach, w drużynie nie ma żadnych tarć i wszyscy zgodnie chcą dążyć do upragnionego awansu.

Jedynym mankamentem Vázqueza przed niedzielnym spotkaniem jest obsadzenie roli stopera, gdyż na jednym z treningów kontuzji doznał Kaká. Media w Hiszpanii wyliczają, iż trener w każdym z dotychczasowych meczów nie desygnował ani razu tej samej jedenastki i tym razem będzie tak samo. Naturalnym kandydatem na tą pozycję jest Uxío Marcos z Fabril, ponieważ Carlos Marchena dopiero powrócił do Deportivo i wydaje się być jeszcze nieprzygotowany do gry. Byłby to jego debiut w pierwszym zespole. Niewykluczone jest również, iż do obrony zostanie przesunięty Cezary Wilk lub Álex Bergantiños, ale sam szkoleniowiec przyznaje, iż to Uxío jest środkowym obrońcom.

Zapowiada się ciekawa rywalizacja w jutrzejsze południe. Real Murcia to zespół, który wyznaje zasadę: nieważne ile bramek stracisz, ważne, żeby zdobyć jedną więcej od rywala. Do tej pory w Segudna División piłkarze z Murcji zdobyli 8 goli, tracąc 7. Dorobek Depor jest zgoła odmienny (4:1), ale Galicyjczykom nie można odmówić woli walki i chęci strzelania. Dlatego też kibice z El Riazor zacierają ręce. Tutaj wszyscy pamiętają, jak w sezonie 2011/12 Los Turcos pokonali Murcię 3:1. Jutro chcieliby powtórki.

źródło: www.deportivo-la-coruna.com
foto: www.deportivo-la-coruna.com

Napisz odpowiedź